Ostatnie wpisy
Zakładki:
|
Wpisy z tagiem: Rolleiflex
wtorek, 16 sierpnia 2011
(robotnicza) świątynia dumania...;)
Takie miejsce znalazłem zaraz za moim biurem na terenie dawnej fabryki BEFA. Nie mam pojęcia cóż to ma być. oO
piątek, 18 lutego 2011
Mam przyjaciółkę. Dwie nawet. Po przejściach.
Pewnie on myśli, że nie należę do zbyt wiernych kochanków. Pewnie teraz, gdzieś tam na zimnej północy leżąc w ciemności obolały myśli jak nam dobrze razem było. Jak było cudownie skradać się przez park, żeby cicho przyglądać się pięknej scenie, a potem miękkimi ruchami, z ledwie słyszalnym mlaśnięciem zabrać ją do siebie, rozedrganą światłem. Kiedy gładzę końcami palców jej kształt, czuję się jak zdrajca. Podwójny zdrajca. Myślę o nim i o tym, że jestem teraz z inną. Myślę o niej i wiem, że powinienem oddać jej się cały, bez brukania naszej bliskości wspomnieniem o nim i naszych zabawach. A przecież tuż obok, na wyciągnięcie dłoni leży druga z nich. Ładniejsza, młodsza, czystsza. A przy tym, tak doświadczona, pełna historii, pełna opowieści wypisanych w każdym jej zakamarku niewidzialnym tuszem. I taka prosta. Połakomiłem się. Chwila zapomnienia nie kosztowała wiele, to prawda. Raczej muszę teraz dać więcej z siebie, zająć się nimi, dopieścić... Ale co zrobię, jeśli (kiedy!) on wróci? Jak się podzielić? Jak wytłumaczyć? Że tanie były, że pod rękę, że niechciane... Nie wiem jeszcze. Żyję chwilą, ciesząc się ich bliskością.
niedziela, 25 kwietnia 2010
Rollei!!!
To nie było marzenie, nie marzę o rzeczach. Ale muszę przyznać, że niemal marzyłem o takim cudzie. Nie byłem pewien konkretnego wyboru. I dzisiaj stało się - mam go! Rolleiflex już niedługo do mnie przyjedzie! Nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że się nie zawiodę na sprzedającym... To jest zupełne szaleństwo, ale po eksperymentach z radzieckim złomem plastikowo-stalowo-szklanym miałem już dość kombinacji.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||